20160226_115824_HDR

EKSPLORACJA – RYZYKO, ADRENALINA I ROZWAGA…

autor: Mateusz

Jeśli ktoś z Was jeszcze nie wie czym jest eksploracja, to wyjaśniam. Prosto mówiąc oznacza to badanie nieznanych dziedzin lub terenów. Natomiast nasza ekipa skupia się na tzw. Urban exploration, w skrócie urbex. Jest to eksploracja przeważnie niedostępnych lub mało widocznych dla ludzkiej cywilizacji miejsc. Miejsca te mogą być mniej lub bardziej chronione. Niektóre nawet tak bardzo, że dostanie się do nich wymaga umiejętności agenta specjalnego, gdyż zaopatrzone są w czujniki ruchu, monitoring i służby ochrony.

Nie zamierzam tutaj nikogo zachęcać do eksplorowania, a w żadnym wypadku           do naśladowania naszych zachowań podczas eksploracji. Często niestety wiąże się to z łamaniem prawa, zwłaszcza w miejscach, które wyraźnie dają do zrozumienia     że nie są dostępne dla zwykłych cywili. Oczywiście jest wiele opuszczonych miejsc, które nie są zamknięte dla ludzi i można legalnie takie miejsca odwiedzać. Przeważnie robią to ludzie, zajmujący się fotografią lub grafiką. Sam z pasji zajmuję się grafiką i wiem jak wielką satysfakcję dają zdjęcia, zrobione w klimatycznych miejscach. Lecz z reguły miejsca niedostępne są właśnie najciekawsze. Myślę, że to jeden z powodów, dla których eksploratorzy chętnie je odwiedzają. W miejscach strzeżonych, by uniknąć ewentualnych kłopotów, najlepiej spróbować dogadać się     z ludźmi odpowiedzialnymi za dany obiekt. Jest szansa, że dostaniecie zgodę           na legalne wejście i zbadanie terenu. Jeśli nie, to decyzja pozostaje do Was. Możecie zrobić to na „partyzanta”, a później (o ile wrócicie bez niespodzianek) pochwalić się przed znajomymi swoim aktem odwagi (ewentualnie brakiem rozsądku). Warto wiedzieć, że podczas legalnej czy nielegalnej eksploracji, wszędzie mogą czyhać       na Was kłopoty i zagrożenia. Przykładów jest mnóstwo – od dzikich zwierząt, poprzez ryzyko zawalenia się budynków, dachu, napotkanie na głębokie dziury, groźne chemikalia lub szkodliwy azbest – aż do ludzi, którzy nie koniecznie będą sympatycznie nastawieni na Wasze wizyty.                                                                                 Mimo wszystko eksploracja opuszczonych i klimatycznych miejsc potrafi dostarczyć wiele niesamowitych wrażeń a często i adrenalinę. Zwłaszcza, gdy musimy przed kimś się ukrywać lub uciekać. Pamiętajcie więc, że jeśli już postanowiliście spróbować – bądźcie rozważni. Czasem nawet małe, nieprzemyślane zachowanie, może nieść ze sobą nieprzyjemne skutki.

Wraz z Sylwestrem, zbadaliśmy ostatnio teren opuszczonego poligonu wojskowego. Wrażenie są niesamowite. Napotkaliśmy stary, rdzewiejący już tor przeszkód, okopy, zamknięte budynki w których przez okna zobaczyć można było ciekawe maszyny, miejsce do treningów strzeleckich a w nim mnóstwo łusek i perełka – cały, pełny nabój do pistoletu TT! Na drodze napotkaliśmy również jakieś dziwne urządzenie     na baterie, które prawdopodobnie było czujnikiem ruchu – nieaktywnym już. Dodatkowo musieliśmy ukrywać się przed mężczyzną, który krążył na terenie poligonu. Zapraszam do obejrzenia wideorelacji 😉

Ważna zasada! Eksplorator nie zabiera niczego z badanego miejsca i zostawia go       w takim stanie, w jakim go zastał. Dlatego jeśli ktoś ma wątpliwości – znaleziony nabój został odłożony na miejsce.

0 comments on “EKSPLORACJA – RYZYKO, ADRENALINA I ROZWAGA…Add yours →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *