KOMFORT SPANIA W LESIE

Pewnie niejeden z Was, nasi Czytelnicy, zastanawiał się nad tym, jak my to wszystko wytrzymujemy… Najpierw długi marsz przez niełatwe leśne tereny, do tego z ciężkim plecakiem. Potem przygotowania obozowe, najtrudniejsze – czyli zbieranie suchego drewna na całą noc. Schodzi na to nawet do kilku godzin. Wszystko to wymaga wytrwałości i ponadprzeciętnej wytrzymałości. Do tego spanie na ziemi, pewnie twardo, zimno…

I tu się wtrącę 🙂 No bo faktycznie, zdarzało nam się spać w dziwnych, niecodziennych, często na pozór strasznych miejscach, ale NIGDY bezpośrednio na zimnej ziemi.

Jedną z podstawowych zasad survivalu jest zadbanie o temperaturę ciała, a tym samym o zapewnienie jakiejkolwiek izolacji od zimnego podłoża. Mówię jakiejkolwiek, ponieważ nigdy nie wiemy w jakiej sytuacji się znajdziemy i co będziemy mieli pod ręką.

Osobiście znalazłem już wiele różnych rozwiązań tej ważnej kwestii.

Kiedy mamy mało czasu, jesteśmy wykończeni i chcemy po prostu jak najszybciej położyć się spać, wtedy proponuję ułożyć na ziemi gałązki sosnowe lub świerkowe. W dużej ilości stworzą one wygodny, miękki materac, który dodatkowo będzie przyjemnie pachniał. Uwierzcie mi lub nie, ale ten zapach naprawdę wpływa na jakość naszego snu! I nie, igły nie wbijają się podczas snu, spróbujcie sami! 🙂

Innym rozwiązaniem ,,na szybko” jest zbieranie mchu (jeśli nie jest po deszczu 😉 inaczej będziemy mieli mokro) lub traw/paproci, poszycia leśnego. Ułożenie tych roślin także stworzy dystans pomiędzy naszym ciałem, a zimną ziemią. Pamiętajmy, aby takie ,,łóżko” nie znajdowało się zbyt blisko ogniska, ponieważ suche trawy łatwo łapią iskrę.

Ci, którzy przygotowani są na wszystkie możliwe sytuacje, zawsze maja przy sobie karimatę, lub inne rozwiązanie typu mały dmuchany materac. To także spełni swoją funkcję, ale jak wiemy – zajmuje to swoje miejsce w ekwipunku. Moja finlandzka wojskowa karimata faktycznie jest bardzo gruba i miękka, ale przez to zajmuje mi bardzo dużą przestrzeń w plecaku, przez co często z niej rezygnuję.

Dla lubiących bushcraft i posiadających dobrą siekierę lub piłę polecam konstrukcję leśnego łóżka polowego. Fakt, trzeba się nieco napracować, aby je zbudować, ale odwdzięcza się to naprawdę dobrym, wysoce regeneracyjnym snem. Pełny poradnik jak je zrobić znajdziecie w załączonym niżej filmie instruktażowym.



Kończąc wpis, chciałem dodać, że w lesie śpi mi się o wiele lepiej, niż w mieście. Dlaczego? Po pierwsze w lesie panuje zupełna cisza. Nie ma ciągłego hałasu, jeżdżących aut, działających świateł itp.

Kolejnym powodem jest jakość powietrza. Nigdzie nie ma tak świeżego i naturalnie pachnącego powietrza jak w lesie. Mam niekiedy wrażenie, że jeden wdech w puszczy to jakby 3 wdechy w mieście ! Albo i więcej!

Ostatnim powodem jest fakt, że śpiąc w lesie, wchodzimy w naturalny cykl lasu. Kładziemy się i budzimy się z przyrodą. Naszej pobudce zawsze towarzyszy ptasi śpiew, jakiego nie sposób nagrać. Tam nie ma problemu ze wstaniem, tam człowiek CHCE WSTAWAĆ, Z NOWĄ ENERGIĄ CHCE ZOBACZYĆ NOWY DZIEŃ!

Jak zawsze polecam Wam spędzanie wolnego czasu na łonie natury. Jeśli wpis był przydatny dla Was lub macie już jakieś własne doświadczenia ze spaniem w terenie – podzielcie się w komentarzach. Chętnie wymienimy się opiniami 🙂

Pozdrawiam Was z gęstwin lasu,

Sylwester

0 comments on “KOMFORT SPANIA W LESIEAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *