drr

ZARADNOŚĆ KOBIET… W LESIE

autor: Mateusz

Od nas – facetów – kobiety mają znacznie trudniej podczas wypadu Bushcraft’owego. Myślicie więc, że radzą sobie z tego tytułu gorzej? Nic bardziej mylnego!

W zeszłym roku wypociłem z siebie wpis na temat survivalu dla kobiet. Jeśli ktoś nie przeczytał, to zapraszam tutaj do nadrobienia 😉 Teraz, po kilku następnych doświadczeniach i możliwości obserwacji z pierwszej ręki, chciałbym nieco rozwinąć wątek zaradności Pań podczas obcowania z naturą – w obozie. Z reguły kobiety            są fizycznie zauważalnie słabsze od mężczyzn. Można by zatem stwierdzić, że już na samym starcie mają większą poprzeczkę do pokonania. To fakt. Jednak nie zapominajmy, że siła fizyczna w sztuce przetrwania, ma nie wiele do gadania. Wiadomo – niektóre prace obozowe wykonuje się dużo łatwiej, mając siłę                     i wytrzymałość fizyczną. Choć jak zdarzało mi się kilkukrotnie obserwować, niektóre sympatyczne Panie, z którymi bywałem na wypadach – zadziwiająco sprawnie zbierały drewno na opał…

Ale zwróćmy tutaj uwagę na siłę – psychiczną. Bo to właśnie ten czynnik,                       w połączeniu z silną wolą przetrwania, daje Nam możliwość wygranej                           w ekstremalnej sytuacji. Nie będę tutaj bawił się w ustalanie: która płeć jest silniejsza psychicznie?.. Uważam takie porównania za bezsens. Wszystko tak naprawdę siedzi w Nas. Wszystko jest indywidualne od danego człowieka. I nie ma na to wpływu płeć, lecz przebyte w życiu doświadczenie, ilość porażek, sukcesów, sytuacja życiowa           i wiele innych spraw.  Wobec tego najważniejsze siedzi w głowie. I choć niektórym kobietom zdarza się czasem myśleć „na około” (są i tacy faceci :)) – to niektóre ich pomysły rozwiązania danego problemu, podczas szykowania obozowiska – są nawet przydatne. A jeszcze bardziej imponujące jest to, gdy biorąc kobietę na wypad             do lasu, Ona momentami będzie radzić sobie znacznie lepiej niż Ty, w czasie swojego debiutu…

Komentarz naszej debiutantki po wyprawie:

Masz dość obowiązków życia codziennego?
Przytłacza Cię miejski zgiełk? 🚗🚦
Chcesz się wyrwać ze swojego bezpiecznego „kwadratu”? 🏠
Poczuć coś innego, czego nie robi się na co dzień?
To ten komentarz kieruję właśnie do Ciebie 👉😉
Jeszcze pól roku temu nikt by mnie nie przekonał na spacer po lesie, a co dopiero mówić o nocy spędzonej tam. 🌲🌲NEVER!
Jakieś kleszcze, pająki, mrówki 🐜NEVER!

No ale……
Przełamałam się…Poszłam…Byłam…
Rozpalałam ogień za pomocą rozpałki z kory brzozy i krzesiwa (satysfakcja gwarantowana😉). Przetrwałam, żyję, mam się dobrze.
Najważniejsze – nie żałuję!!!!
Nie przypuszczałam, że moje serce skradnie ten klimat. Natura, ognisko i ISTOTNE: pozytywni, niebanalni ludzie.
To jest to! 😌
Dlatego z mojej strony mogę powiedzieć: nie ważne jakiej jesteś płci, spróbuj bo WARTO! Może okazać się, że jest to coś co pokochasz na zawsze i będzie to dla Ciebie odskocznią od rutyny.
Spakuj plecak 🎒, weź DOBRĄ EKIPĘ i w drogę!

Zapraszamy na materiał z wypadu do lasu, z naszą debiutantką – sympatyczną Doris 😉

 

 

6 comments on “ZARADNOŚĆ KOBIET… W LESIEAdd yours →

  1. Sama latam po lasach jak sarenka, spanie na Urbexach? no problem
    spanie w lesie? no problem
    Tak jak wyżej to psychika, wszystko siedzi w głowie.
    Ja walczę ze słabościami tym o to sposobem… W dorosłym wieku panicznie boje się ciemności mimo tego latam po bunkrach, jeżdżę w nocy po lesie na rowerze.
    Polecam i propsuję przełamanie KOBIECYCH słabości w taki sposób.
    CZYTAM, LAJKUJE, SUBSKRYBUJE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *